W mleku matki znajdują się komórki macierzyste, które w organizmie dziecka tworzą komórki funkcjonalne jego układów. Ponadto te właśnie komórki macierzyste, które z mleka przechodzą z żołądka do krwioobiegu, a stamtąd do potrzebujących narządów. Dopiero w tych narządach przekształcają się w inne komórki, m.in. w neurony. Dziennie dziecko przyjmuje kilka miliardów tych komórek. W mleku matki znajduje się ponad 130 prebiotyków, które pomagają chronić jelita dziecka przed różnymi rodzajami drobnoustrojów. Zawiera ono również ponad 415 protein, z których część pomaga zabijać patogeny. Wielu lekarzy jest zdania, że dzieci wykarmione mlekiem matki osiągają lepsze parametry neurorozwojowe, czyli wskaźniki inteligencji tych dzieci i ich zdolności uczenia się są wyższe.
Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) niemowlę powinno być karmione wyłącznie mlekiem matki przez pierwsze pół roku życia. Po tym czasie jego dietę należy wzbogacić o owoce i warzywa, nadal jednak – aż do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia – podstawą powinien być pokarm matki.
Z mleka matki w brzuchu dziecka tworzy się HAMLET – związek, (Human a-lactalbumin made lethal to tumor cells) jest kompleksem składającym się z połączonych ze sobą Alfa-Laktoalbuminy (Alfa-LA) z mleka kobiecego i kwasu oleinowego. Kompleks ten ma cechy zabójcze dla komórek, ale co ciekawe – jedynie dla komórek nowotworowych. Żeby powstał taki związek Alfa-LA musi mieć częściowo rozwiniętą strukturę tak, żeby cząsteczki kwasu oleinowego mogły się do niej przyczepić potrafi zabijać komórki nowotworowe. Przede wszystkim zdolność zabijania komórek rakowych ma element, który nie jest de facto obecny w mleku mamy, tylko który tworzy się w brzuchu dziecka. Oznacza to, że może on dziecko wspierać np. w walce z nowotworem.
- Mleko matki jest specyficznie dostosowane do płci dziecka.
Badania przeprowadzone zarówno z kenijskimi mamami, jak i mamami ze Stanów Zjednoczonych pokazują, że kobiety produkują inne mleko dla chłopców i inne dla dziewczynek. Kenijskie matki, które nie pochodziły z biednych obszarów produkowały mleko bogatsze w tłuszcze dla synów. Matki z biednych obszarów tłustsze mleko dawały swoim córkom. Badanie w stanach pokazało, że bogatsze w tłuszcze mleko dostają synowie. Pojawia się hipoteza, że na skutek działania naturalnej selekcji, biologia nakazuje ciału matki inwestować w córki kiedy czasy są ciężkie, a kiedy czasy i okoliczności są przyjazne – w synów.
Ponadto mleko matki różnicuje swój profil mikrobiologiczny w zależności od tego czy rodzi się syn czy córka. Inne kompozycje dobrych bakterii pojawiają się mleku dla syna – inne dla córki. Wpływa to potem na mikrobiotę układu pokarmowego dziecka.
Niektóre doniesienia pokazują, że stężenie wapnia w mleku matki karmiącej chłopca jest wyższa niż w mleku matki karmiącej dziewczynkę.
- Mleko matki ułatwia dziecku zasypianie. W mleku matki pojawiają się – w godzinach wieczornych i nocnych – substancje odpowiedzialne za ułatwienie zasypiania dziecku m.in. melatonina. Co ciekawe, wyższe stężenie melatoniny w mleku występuje także wtedy, kiedy matka… śmieje się. Naukowcy sugerują, że melatonina odpowiedzialna jest nie tylko za sen, ale także jej wyższe stężenie w mleku matki może redukować reakcje alergiczne u niemowląt m.in. związane z wypryskiem atopowym.
W mleku mamy występują oligosacharydy, które pełnią unikalną rolę. Specyficzne cukry w mleku matki żywią bakterię Bifidobacterium longum infantis. Na skutek kontaktu bakterii z tymi oligosacharydami uwalniane zostają krótko-łańcuchowe kwasy tłuszczowe, które odżywiają jelita niemowlęcia. Skutkuje to produkcją lepkich białek, które uszczelniają przerwy między komórkami jelit dziecka, zamykając tym samym drogę niebezpiecznym patogenom. W tym procesie wytwarzane też są cząsteczki o działaniu przeciw zapalnym, które w unikalny sposób kalibrują na całe życie układ immunologiczny dziecka. Wszystkie te reakcje mają miejsce tylko wtedy, kiedy Bifidobacterium longum infantis żywi się oligosacharydami mleka ludzkiego – w żywieniu sztucznym procesy te nie zachodzą.


